Resuscytacja sam na miejscu wypadku - co najpierw?
Jesteś sam przy ofiarze wypadku wymagającej reanimacji. Sprawdź, czy wolno zacząć resuscytację bez wcześniejszego wezwania pomocy i poznaj prawidłową kolejność działań.
Czy powinieneś, bez wcześniejszego wezwania pomocy, rozpocząć resuscytację potrzebującej jej osoby rannej, gdy jesteś sam na miejscu wypadku drogowego?
Gdy jesteś sam na miejscu wypadku, najpierw wezwij pomoc (zadzwoń na numer alarmowy), a dopiero potem rozpocznij resuscytację - dlatego odpowiedź to NIE.
Dlaczego taka odpowiedź jest prawidłowa
Procedura ratownicza nakazuje, by samotny ratownik najpierw wezwał pomoc, ponieważ przeżycie ofiary zależy od jak najszybszego dotarcia zespołu ratunkowego z defibrylatorem; bez wezwania pomocy sama resuscytacja często nie wystarczy.
TAK jest błędne, bo rozpoczęcie resuscytacji bez uprzedniego wezwania pomocy opóźnia przyjazd profesjonalnego zespołu, co zmniejsza szanse poszkodowanego na przeżycie.
Zapamiętaj
Będąc sam na miejscu wypadku, najpierw wezwij pomoc, a dopiero potem rozpocznij resuscytację.
Częsty błąd
Przekonanie, że skoro liczy się każda sekunda, należy natychmiast uciskać klatkę bez dzwonienia po pomoc.
Co widać na zdjęciu
Zdjęcie przedstawia osobę wykonującą uciśnięcia klatki piersiowej u leżącej, nieprzytomnej kobiety podczas resuscytacji.
Pełny opis sceny
Na kolorowym kocu leży na plecach nieprzytomna kobieta z zamkniętymi oczami, ubrana w czarną bluzkę. Nad nią pochyla się ratujący w ciemnym ubraniu, mający na dłoniach jednorazowe rękawice ochronne. Ratujący wykonuje uciśnięcia klatki piersiowej - obie dłonie ułożone jedna na drugiej na środku mostka. Scena ilustruje prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO). Zdjęcie ma charakter instruktażowy, dotyczy pierwszej pomocy.
Najczęstsze pytania
Skoro ktoś nie oddycha, to czemu nie mam od razu uciskać klatki, tylko dzwonić?
Bo sam na miejscu nie zastąpisz całego zespołu ratunkowego. Telefon na 112 lub 999 uruchamia karetkę z defibrylatorem i sprzętem, których nie masz. Te kilkanaście sekund na zgłoszenie zwykle nie pogarsza sytuacji, a często ratuje życie - dyspozytor może też prowadzić Cię przez RKO przez telefon.
A jeśli na miejscu jest więcej osób, to też najpierw dzwonić?
Wtedy jest łatwiej - jedna osoba dzwoni po pomoc, a druga w tym samym czasie rozpoczyna resuscytację. Pytanie dotyczy sytuacji, gdy jesteś zupełnie sam i musisz najpierw zapewnić, że pomoc już jedzie.
Czy 'wezwać pomoc' to znaczy szukać kogoś dookoła, czy dzwonić na numer alarmowy?
Chodzi przede wszystkim o telefon na numer alarmowy (112 albo 999). To uruchamia profesjonalny system ratunkowy. Dopiero potem klękasz przy poszkodowanym i zaczynasz uciśnięcia klatki piersiowej.
Powiązane tematy
Rozwiąż pełny test na prawo jazdy
Prawdziwe pytania egzaminacyjne i rozszerzone wyjaśnienia do każdego pytania.
Zacznij test→